Rząd nie kryje, że już od pewnego czasu bierze pod uwagę skrócenie wymiaru pracy w tygodniu. Aktualnie pracujemy po 40 godzin w tygodniu. Przynajmniej taki zapis obowiązuje w Kodeksie Pracy. Okazuje się, że nie wszystkim z nas podoba się to, że musimy pracować tak długo, w dodatku przez 5 dni w tygodniu.

Reklama

Będziemy pracować 4 dni w tygodniu? Od kiedy?

Zmiany, o których mowa, wymagają szczegółowych analiz i konsultacji. Prace nad skróceniem czasu, który spędzamy na obowiązkach służbowych, pełną parą mają ruszyć dopiero jesienią 2024 roku.

Szczegóły zmian dotyczących wymiaru pracy nie są jeszcze znane. Nie mówi się też o żadnych konkretnych datach. Rząd zapewnia, że zmiany zajdą jeszcze w czasie trwania obecnej kadencji. Ale raczej nie będzie to ani rok 2024, ani nawet początek 2025 roku.

Skrócony czas pracy: 7 godzin dziennie czy 4 dni w tygodniu?

Czterodniowy tydzień pracy obowiązuje już w takich krajach, jak chociażby Belgia czy Francja. Skrócenie czasu pracy w tygodniu nie oznacza jednak samych korzyści. Co do sensu takiego rozwiązania największe wątpliwości mają przedsiębiorcy. Zwłaszcza w przypadku firm i branż, gdzie rozwijająca się sztuczna inteligencja nie jest w stanie zastąpić człowieka.

Zwolennicy zmian twierdzą też, że gdy wprowadzano 5-dniowy tydzień pracy w miejsce 6-dniowego, wielu przedsiębiorców również protestowało…

Zobacz także

4-dniowy tydzień pracy a wysokość wynagrodzenia

Okazuje się też, że nie wszystkie firmy są przeciwne skróceniu czasu pracy. Przykład? Firma Herbapol. Od 1 stycznia 2025 pracownicy Herbapolu będą pracować 4 dni w tygodniu. Za to samo wynagrodzenie, które wpływa na ich konta, gdy pracują 5 dni w tygodniu. Tak zadecydowała kadra zarządzająca firmą.

Zwolennicy zmian mają pewność, że pracownicy, którzy będą pracować mniej za te same pieniądze… będą pracować lepiej. Bardziej zmotywowani i wypoczęci wcale nie będą mniej produktywni, a wręcz przeciwnie.

Źródło: Infor.pl

Piszemy też o:

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama